FANDOM


Riley: Hau-hau-hau!!!

Boczek: Co się stało, Riley, w dupę węża?!

Riley: Hau-hau-hau!

Boczek: Wisz ty co, psina? Ja żem nic nie zrozumiał ale wiem! Slodkiego zawołam!

Riley: Hau!!!

Boczek: Slodki!

Slodki: Kurwa mać!!! Skurwysyny! Co?! Aaa, Riley coś chce! Idę!

Riley: Hau-hau-hau!!!

Slodki: Riley mówi, że książę Karol wysłał mu wczoraj telegram w którym napisał, że zostaje ministrem środowiska!

Riley: Hau-hau-hau!

Kane: *wchodząc do pokoju w samych bokserkach* Że co, że co?!

Slodki: Riley został ministrem środowiska, kurwa mać!

Kane: Co kurwa jego mać?!

Slodki: Słyszałś!

Kane: Ale zajebiście!

Riley: *tuli Kane'a i Slodkiego* Haaau!

Ferdek: Orzesz ty chuju! Ale fajowsko!

Boczek: Ale w takim razie musimy pojechać do Londynu, w mordę jeża!

Kane: To prawda!

Boczek: Ale najpierw ja i Slodki...Mamy niespodziankę dla Riley'a!

Slodki: To prawda!

Riley: Hau?

Boczek: Przygotowaliśmy dla naszej psiny mieszankę różnych kiełbas!

Riley: Hau-hau!!

Slodki: A są w niej min. śląska, krucha kmicica, myśliwska, litewska, chłopska i biała!

Riley: HAU!!!

Slodki: Riley nam dziękuje!

Boczek: A zapasy starczą na dwa lata, w mordę jeża!

Kane i Ferdek: *oklaski*

Slodki: Dobra! Do chuja jebanego! Musimy zapierdalać do Londyna, kurwa mać!

Kane: Do autobusa, szybko!!!

Boczek: W mordę jeża, już 10 po jest!

Ferdek: Panie boczek! Zapierdalaj pan!

Boczek: Panie! Ale ja zapierdalam, ale już szybciej n-nie mogę!

Kane: Tutaj przyjaciele, wsiadajcie!

Slodki: Idziemy!

Riley: Hau-hau-hau!

Kane: Kuuurwa! Nie odpala!

Ferdek: Wsiadajcie do samolota! Polecim!

Kane: Slodki! Zaśpiewajże coś!

Slodk: Dobra, dobra! Przybyli ułani pod okienko, (bis)

Pukają, wołają: "puść panienko! "(bis)

Zaświecił miesiączek do okienka,

W koszulce stanęła w nim panienka.

"O Jezu, a cóż to za wojacy?"

"Otwieraj! Nie bój się to czwartacy!"

"O Jezu! A dokąd Bóg prowadzi?"

"Warszawę odwiedzić byśmy radzi.

Gdy zwiedzim Warszawę, już nam pilno

Zobaczyć to stare nasze Wilno.

. A z Wilna już droga jest gotowa, Prowadzi prościutko aż do Lwowa.

"O Jezu, a cóż to za mizeria?"

"Otwórz no, panienko! Kawaleria."

Przyszliśmy napoić nasze konie,

Za nami piechoty pełne błonie."

"O Jezu! A cóż to za hołota?"

"Otwórz panienko! To piechota!"

Panienka otwierać podskoczyła,

Żołnierzy do środka zaprosiła.

Kane: Ale, kurwa, fajne!

Slodki: No nie?

Kane: Zajebiste, ale dobra, wyskakujem!

Ferdek: Chuuuuuuj!!!

Kane: Jeeeeeeeb!!!

Slodki: Kuuuuurw!

Boczek: Pierooool!

Riley: Haaaau!!!

Kane: Otwieramy spadochrony do kurwa jasnego!

Riley: HAAAAU!!

Kane: Kurwa mać! Riley nie może otworzyć!

Slodki: KURWA!

Boczek: A co to za zielony materac w powietrzu?!

Hal Jordan: Czy w blasku dnia, czy w cieniu nocy, strzeż się zielonej pierścienia mocy!

Kane: Hal! Dzięki za pomoc!

Hal Jordan: Nie ma sprawy! *odlatując w kosmos*

Ferdek: Ten gość to dopiero ma klasę.

Slodki: No nie?

Ferdek: Dobra, jesteśmy!

Riley: Hau!

Boczek: Psina, dziś to ty jesteś gwiazdą w mordę jeża!

Książę Karol: Ogłaszam, że nowym ministrem środowiska zostaje pies Riley!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki