FANDOM


Slodki: CHŁOPAKI!!! WSTAWAĆ!!!

Ferdek: Kurwa mać! Skurwysyny! Uderzają dziobami w Nasz dom!

SzyMek: Benis?

Kane: Co jest!?

Slodki: Jakieś ptaszyska nawalają w naszą chatę, jebańce!

SzyMek: Skurwysyny! Zajebać! Ferdek! Dawaj mi gnata, ale już!

Ferdek: Napierdalać!!! O chuj! Ich jest z 3442443243434234212928930717139174439731! AAAA! Pomocy! Tracę przytomność...

SzyMek: Ferdek! Aaaa!

Kane: Szlag! Idę po Nich...AAAAA!!!

Slodki: KANE!!! Sukinsyny! Zginiecie!

Wesoły Wesołek: Pomogę...Ale za to zniszczymy Berlin!

Slodki: Kurwa, Wesołek, dobra niech Ci będzie, ale co ty masz do chuja-pana z tym jebanym Berlinem, co?

Wesoły Wesołek: Mają nie dobre jedzenie.

Slodki: Aaaa, no tak. Jak w jednej restauracji jest nie dobre jedzenie, to jak najbardziej oznacza, że MUSISZ ROZPIERDALAĆ, KURWA, MIASTO, no pewnie!

Wesoły Wesołek: No.

Slodki: Dobra! Łap za broń i nie daj się zabić, tylko o to mi chodzi.

Wesoły Wesołek: Dobra, dawajże mi mojego ulubionego gnata.

Slodki: A skąd ja mam wiedzieć, która giwera jest twoja ulubiona?

Wesoły Wesołek: Jak mi jakąś wybierzesz to będzie moja ulubiona.

Slodki: Chory człowiek...Masz miotach płomieni.

Wesoły Wesołek: Zajebiście. Spalimy tych skurwysynów.

Slodki: I to mi się podoba...

Red: Posłuchajcie! Jestem przywódcą ptaków! I rozkazuję Wam się poddać i oddać Nam wszystko co macie! Natychmiast, spierdoliny!

Slodki: Po moim, kurwa, trupie.

Red: Nie przeklinaj pojebku.

Wesoły Wesołek: Aleś mnie wkurwił tera! A masz!!!

Red: Aaaaaa, moja duuupaa!!! Skurwielu! Aaa....

Slodki: Zdychaj, sukinsynu!

Hal: Ja jestem zastępc...

Slodki: Tak, tak. Wesołek...Napierdalamy!

Wesoły Wesołek: Tak jest! A masz! A masz! Gnoju, zdychaj! Chuju! Chuju! Co robisz?! Puść! Popierdolu!!!

Slodki: Ale spokojnie...O ty fiucie! Nasrałeś na Kane'a? Zginiesz! Masz!!! Ojeju...Podpaliłem Kane'owi buty! E! Wesoły! Łap za gaśnicę i idź go ugasić, bo jak nie to się wkurwię i Ci tak przypierdolę...

Wesoły Wesołek: Tajest!

Slodki: Jak już go zgasiłeś mogłeś go tu przenieść, kretynie...

Hal: Zabiliście całą moją armię! Ale teraz będę strzelał do Was gównami!

Slodki: O cholera! Nie obronimy się! Hal, tu Slodki, jesteś mi potrzebny!

Hal Jordan: Tu Hal Jordan, co jest, Slodki?

Slodki: Jakieś wredne ptaszysko się na Nas uczepiło i nazywa się Hal!!!

Hal Jordan: Hal? O cholera!

Slodki: Przybywaj i go zabijaj!

Hal Jordan: Jestem! No dobra! Czy w blasku dnia, czy w cieniu nocy, strzeż się zielonej pierścienia mocy!

Hal: A ty kto?!

Hal Jordan: Prawdziwy Hal Jordan!

Hal: A co to za pedalski strój?

Hal Jordan: Pal się!!!

Hal: Aaaaaa!

Hal Jordan: Slodki, zabity!

Wesoły Wesołek: Dobra, ja idę do domu, narazie!

Slodki: Czekaj, oddaj...Ehh...Dzięki za pomoc, Hal. Ale musisz mi jeszcze ożywić Ferdka, SzyMka i Kane'a.

Hal Jordan: No jasne, to chodź zreanimujemy Ich! 1...2...3!

Kane: O kurwa...Dzięki, Hal!

Ferdek: Dobrze, że żeście Nas uratowali bo było z nami już cieńko, nie?

SzyMek: A benis gdzie?

Hal Jordan: Jaki benis?

Kane: Nie, nie. Nic takiego.

Ferdek: Jak SzyMek był mały to się uderzył w główkę, wiesz i tak mu zostało...Skurwysynowi jebanemu!

Hal Jordan: Aha, ok. Jakbyście mnie potrzebowali - wzywajcie. Ja wracam do mojego miasta.

Ferdek: Na razie...

Slodki: Jeszcze raz mi wyskoczysz z tym benisem przy Halu...

SzyMek: Aaaaaallleeee! Paaaaaanie! Idź pan w chuj!

Ferdek: Dobra, idziemy do baru na piwo.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki